Chemiczny sos

 

Liczba i różnorodność części w każdym naszym samochodzie są ogromne – mówi Mariola Pigulla, inżynier i specjalista ds. chemicznych gliwickiego laboratorium. – My testujemy właściwości materiałów, z których te części są wykonane, chodzi przecież nie tylko o estetykę, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo. Wewnętrzne części samochodu wykonane z plastiku, skóry, gumy i tekstyliów – od kierownicy przez dywaniki i fotele po podłokietniki – poddawane są w codziennej eksploatacji wielu skrajnym czynnikom.

 

 

Chemicy muszą sprawdzić, w jaki sposób znoszą na przykład wysoką i niską temperaturę oraz słońce. – W samochodzie dochodzi do różnych sytuacji; my badamy, czy elementy nie ścierają się choćby pod wpływem środków czystości – mówi Mariola. Chemicy z ośmioosobowego zespołu sprawdzają odpornosć nie tylko na szampony, kremy do opalania, środki przeciw insektom czy ludzki pot, ale także na kawę, coca–colę, czekoladę czy… sos sojowy. – Jeden z naszych testów bada poziom ścierania dywanika przez skrzynkę z napojami, co jest ważne, gdy wkładamy coś ciężkiego np. do bagażnika – mówi inżynier Robert Zakrzewski. Ścieranie materiałów jest testowane m.in. na stanowisku z dwoma kołami ściernymi. Zainstalowana próbka – na przykład fragment podłokietnika – poddawana jest badaniu na ścieranie przez trzy godziny. W tym czasie obraca się dziesięć tysięcy razy pod stałym naciskiem ze strony koła ściernego.

 

 

Inny test – test ozonowy także pozwala na sprawdzenie wytrzymałości każdego gumowego węża z silnika. – Pod wpływem ozonu, guma po prostu starzeje się i pęka, my sprawdzamy tempo, w jakim zachodzi ten proces – mówi Robert Zakrzewski. – Taka regularna weryfikacja potwierdza wysoką jakość i zmniejsza liczbę ewentualnych reklamacji – podkreśla