Nowości w naszej sportowej drużynie

Kolekcja ubrań

Naszym wyróżnikiem do tej pory były żółte koszulki. Teraz będzie to cała kolekcja ubrań sportowych. Zaprojektowaliśmy spodenki, rękawki, czapkę, chustę, leginsy długie i krótkie oraz spodenki piłkarskie. Będzie jeszcze bluza i koszulka rowerowa. Wybrane produkty każdy może kupić według własnych potrzeb, będziemy także nagradzać nimi startujących w zawodach. Istnieje także możliwość zakupu klubowych koszulek dla członków rodziny. Świetnie to wygląda, kiedy tata startuje, a żona i dzieci dopingują mając na sobie takie same, jak on, koszulki.

Przyjaciele na spotkaniach

Udało nam się zorganizować kilka spotkań w ramach cyklu „OAT i przyjaciele”. Zależało nam, by w wydarzeniach brały udział rodziny członków OAT. Główny cel to integracja, a poza tym chcemy, żeby drużyna nie kojarzyła się tylko z wyjazdami na zawody. Teraz organizujemy tematyczne treningi, na które zapraszamy właśnie naszych bliskich, przyjaciół i znajomych. Mamy nadzieję, że zachęci to kolejne osoby do przyłączenia się do naszej drużyny. Za nami wspólne treningi nordic walking i próby morsowania. Więzi, które tworzą się w naszym zespole, są naprawdę trwałe – koleżanki i koledzy, którzy zmienili pracę, nadal z nami trenują.

 

Więcej pucharów

Bardzo doceniamy wysiłek zawodników i lubimy ten moment, kiedy rozdawane są puchary. Dlatego zwiększyliśmy liczbę nagrodzonych osób w naszej wewnętrznej klasyfikacji. W tym roku wręczyliśmy aż 20 pucharów. Uprościliśmy zasady rywalizacji, prowadzimy ją teraz w pięciu kategoriach.

Najbliższe plany

Zaczniemy od zorganizowania spotkań „OAT i przyjaciele na rowerze”. Mamy w drużynie fachowców od rowerów, którzy świetnie sobie radzą na długich dystansach i w jeździe górskiej. Właśnie szukamy zróżnicowanych tras na nasze spotkania, by pokazać specyfikę rowerowego sportu. Finałem będzie wycieczka szlakiem kolei wąskotorowej. W dalszych planach mamy spotkania dotyczące tenisa stołowego, biegania. Być może uda się również zorganizować spotkanie na kajakach.


SONDA
Dlaczego warto być w OAT?


Joanna Sielska, Lakiernia

W drużynie jestem od początku ubiegłego roku, ale biegam już od 12 lat. Zaczęło się od biegania rekreacyjnego w okolicach domu, po terenie leśnym. Potem próbowałam swoich sił w startach ulicznych na 5, 10 i 15 km, kolejne były już półmaratony. Na swoim koncie mam też koronę maratonów Polski, czyli pięć czołowych maratonów w naszym kraju. Mąż od zawsze towarzyszył mi na zawodach, ale zajmował się fotografowaniem. W końcu sam się wciągnął w bieganie. Razem wstąpiliśmy do klubu OAT, bo w grupie jest raźniej, a na zawodach weselej i mamy możliwość integracji. Miło spędzamy czas z fajnymi ludźmi.


Rafał Szczepański, Montaż Główny

Kiedy zapisywałem się do drużyny, to byłem ciekawy, jak to będzie, czy klub będzie się rozwijał. Dostaliśmy żółte koszulki oplowskie. Na zawodach osoby, których nie znałem, podchodziły do mnie i pytały: „Ludzie z Opla przyjechali, co tam u was słychać?”. Bieganie w drużynie jest o wiele przyjemniejsze niż dla samego siebie.


Dorota Chodawska, Montaż Główny

Początkowo biegałam dla samej siebie. Do klubu wstąpiłam, kiedy zaliczyłam pierwsze zawody w rodzinnym mieście w Biskupicach. Zajęłam 3-miejsce w swojej grupie biegowej. To mnie zmobilizowało, żeby zapisać się do OAT i rozpocząć rywalizację. Grupa dodatkowo zmotywowała mnie, żeby chodzić na treningi, żeby biegać, żeby robić coś dla siebie, poznawać nowych ludzi. Bycie w OAT naprawdę pomaga, dużo zmienia. Dlatego wciągam innych do klubu, mówiąc im, że będziemy razem, że będzie rywalizacja, że będzie chęć do dalszego rozwoju. Były wśród tych osób także takie, które dopiero po wstąpieniu do OAT zaczęły biegać w zawodach.

 


Sebastian Borsiak, Montaż Główny

Spotkania w drużynie poprawiają nasze wzajemne codzienne relacje w pracy. W drużynie jestem od niedawna, ale już wcześniej byłem aktywny fizycznie. Najważniejsze we wspólnej sportowej zabawie jest motywowanie się nawzajem, ale także wspieranie. Dzięki temu, że mamy różne sportowe zainteresowania, możemy się wymieniać wiedzą o nich i poznawać nowe dyscypliny.


Grzegorz Dziubański, Montaż Główny

Lubię biegi przełajowe i trudne tereny. Startując samodzielnie, wygrywałem zawody, ale gdybym nie wstąpił do OAT, nie miałbym z tego takiej satysfakcji i w życiu nie poznałbym tak wielu kolegów z pracy. Mijałem się z niektórymi na co dzień w zakładzie, nie znając ich. Sport na pewno zbliża ludzi i pozwala wspólnie rozwijać zainteresowania.


Klasyfikacja generalna
OAT 2018


Liczba startów:
1. Rafał Szczepański – 31
2. Arkadiusz Jakubiak – 24
3. Dariusz Pudełko – 12
4. Jacek Korzeniowski – 11
5. Grzegorz Musioł – 9

Kilometry na zawodach:
1. Sebastian Borsiak – 443
2. Maciej Szydło – 395
3. Krzysztof Ozdarski – 251,3
4. Krzysztof Burliga – 251,2
5. Marek Błaszczyk – 224

Sukcesy/Wyniki
1. Piotr Niechwiejczyk – 255
2. Grzegorz Dziubański – 212
3. Krystian Stawarczyk – 182

Endomondo
1. Rafał Ochman – 6296
2. Piotr Śliwiński – 3124
3. Grzegorz Bocheński – 2740

Sukcesy/Wyniki
1. Dorota Chodawska – 10,1
2. Agata Popławska-Wal – 2,49
3. Aleksandra Folt – 2,36


Endomono
1. Joanna Sielska – 1881


Zobacz więcej

Chcesz być na bieżąco i dowiedzieć się więcej o drużynie? Zobacz ich profil na facebooku.