Ale jazda!

Na staż do Opla przyszli by doskonalić swoje umiejętności zawodowe. Z tym samym nastawieniem pojechali na Warsztaty Bezpiecznej Jazdy. – Takie kontrolowane testy na płycie lotniska to świetna sprawa – zauważa Dominik Kowalczykowski, zajmujący się na stażu ulepszaniem procesów napraw i konserwacji maszyn. – W końcu robimy samochody. Teraz sprawdzimy, jak zachowują się w ekstremalnych warunkach jazdy – mówi.


Gotowi do startu

Warsztaty miały formułę konkursu. Setne części sekundy stanowiły o tym kto wygra. Uczestnicy na czas pokonywali tor ze slalomem szybkim i ciasnym. Sprawdzali, jak poradzą sobie przy kontrolowanym poślizgu czy szybkiej jeździe, uczyli się hamować rozpędzony samochód i jeździć na tyle delikatnie by nie strącić zamocowanej na masce piłki.

Jednym z zadań, podczas których skupienie było największe, był slalom na czas po śliskiej, bo mokrej nawierzchni.


↑  Nowe umiejętności, emocje i świetna zabawa, to podsumowanie Warsztatów Bezpiecznej Jazdy dla stażystów Opla, którzy przy tej okazji przetestowali także komfort jazdy i moc silnika nowej Astry V.


Test Stewarta polega na jeździe w taki sposób, by piłka umieszczona na „talerzu” zamontowanym na masce samochodu, nie wypadła w trakcie slalomu. To zadanie dla najbardziej uważnych. Pozwala pracować nad wyczuciem pojazdu i stawia na niezwykle precyzyjne sterowanie maszyną. Pośpiech – niewskazany!


Wiemy, że teoria mistrzem nie czyni, ale jest niezbędna dlatego zajęciom praktycznym towarzyszyły wykłady – Często słyszymy, że ktoś uległ wypadkowi przez nadmierną prędkość – mówi Zbigniew Łacisz, właściciel Akademii Bezpiecznej Jazdy, który przygotował warsztaty. – A to zazwyczaj nie jest prawdą! Zabijają niedostosowanie stylu jazdy do warunków na jezdni i braki w wiedzy jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji – podkreśla.

Bezpieczny start

Paulina Żuk jest na stażu w dziale zakupów. – Nie ma co ukrywać, na stażu bardzo dużo się uczę, ale widzę też, że jestem jednym z elementów układanki na jaką składa się cały zakład. Podobnie jest z jazdą samochodem. Jestem jednym z kierowców na drodze i również ode mnie zależy bezpieczeństwo jazdy pozostałych. Nie jestem doświadczonym kierowcą i dlatego ten dzień jest dla mnie ważny – podkreśla.

photo 3

Niebezpieczna dla zdrowia i życia prędkość może się zacząć już przy kilkunastu kilometrach na godzinę, bardzo wiele zależy od doświadczenia i umiejętności kierowcy – przestrzega Zbigniew Łacisz, prowadzący Warsztaty Bezpiecznej Jazdy.


Podczas wypadku życie i zdrowie mogą nam uratować nie tylko zapięte pasy, ale również prawidłowo ustawiony zagłówek czy odpowiednia pozycja za kierownicą.

– Można się śmiać, że zalecenia typu: ustaw odpowiednio fotel, trzymaj kierownicę pod właściwym kątem, wymiń przeszkodę zamiast przed nią hamować, mogą zabrzmieć banalnie – zauważa Adam Konowalik. – Jednak w sytuacjach ekstremalnych liczą się wcześniejsze przygotowanie, doświadczenie i zapanowanie nad niektórymi intuicyjnymi odruchami, które sprawiają, że tylko pogarszamy swoją sytuację – mówi. – Zajęcia takie jak te otwierają oczy – dodaje Dominik Kowalczykowski. – Wielu ludzi czuje się pewnie za kierownicą, ale gdy przy 60km/h wpadają w poślizg, zaczyna się panika. Tu można sprawdzić siebie i nauczyć jak reagować.


photo 5

Kilka słów objaśnień przed następnym zadaniem.


Ruszaj przed siebie

– Na stażu w dziale komunikacji jestem od niedawna – mówi Aleksandra Rzepka. – Przy organizacji wyjazdu tutaj zgłosiłam się na kierowcę. Dopiero później pojawiła się obawa, że na przykład zgaśnie mi silnik podczas jazdy – opowiada. – To niesamowite, że w takich sytuacjach w głowie uaktywniają się stereotypy dotyczące jazdy samochodem – zauważa. Okazało się, że nie było czego się obawiać, bo Ola zdobyła pierwsze miejsce w Teście Stewarta. Nie tylko przejechała najszybciej ze swojej zdominowanej przez mężczyzn grupy, ale przede wszystkim nie zrzuciła piłeczki, co dla wielu było zadaniem nie do wykonania.

photo 6

Uczestnicy Warsztatów Bezpiecznej Jazdy Opla podczas odczytywania wyników przejazdu na czas.


„Klasyfikację generalną” warsztatów wygrał Adam Konowalik, który zdobył najwięcej punktów spośród wszystkich uczestników. – Starałem się podchodzić do zadań z „zimną głową” – mówi. – Choć przyznam, że wszystko było dla mnie szalenie emocjonujące. Przed każdym startem czułem zastrzyk adrenaliny – uśmiecha się. Adam starał się być najlepszy we wszystkich konkurencjach, jednak dopiero ostatnia zapewniła mu pierwsze miejsce. – W szybkim slalomie dałem z siebie wszystko, mogłem też zastosować wiedzę zdobytą na warsztatach i myślę, że to połączenie sprawiło, że wygrałem.

Egzamin z umiejętności

– Czy jestem dobrym kierowcą? – zastanawia się Daniel Pieczykolan ze stażu w dziale środowiskowym. – Powiem tak, wielu kierowców, którzy mają o sobie wysokie mniemanie, przez otoczenie jest uważanych za kiepskich lub niebezpiecznych – mówi. – Ja mam nadzieję, że nie jestem „zawalidrogą”, ale tak na serio, to zawsze powinno się doskonalić swoje umiejętności, najlepiej, kiedy można uczyć się od najlepszych. – A jeszcze, lepiej, gdy można jeździć fajnym samochodem – śmieje się Piotr Zeifert, na stażu w dziale zakupów i łańcuchu dostaw. Opel – jego zdaniem – słynie z solidnych aut, nowa Astra V, to oprócz tego samochód sprawiający czystą radość z jazdy. – Komfort prowadzenia, moc silnika, wyposażenie, dawały dużą satysfakcję. Astra po prostu zdała ten egzamin, tak jak my – podsumowuje.