Ładują telefony dzięki
energii słonecznej

Wzdłuż Wisły w Warszawie, na tarnobrzeskim rynku czy na Politechnice Śląskiej w Gliwicach – to miejsca w Polsce, w których już znajdują się ławki mające kilka funkcji więcej niż te zwykłe. A to wszystko działa dzięki energii słonecznej – bo mowa o ławkach solarnych. Dwie kolejne wykonane w Oplu przez gliwickich inżynierów stanęły na skwerze na terenie fabryki. Twój smartfon nie służy tylko do dzwonienia, dlaczego więc nasze ławki mają służyć tylko do siedzenia? Takimi

słowami burmistrz Bostonu, Martin J. Walsh, kilka lat temu zapowiadał, że na terenie miasta postawi ławki, które służyć mają nie tylko do siedzenia, ale i ładowania urządzeń bezprzewodowych. Dziś niemal każdy ma w kieszeni lub w torebce urządzenie mobilne. Miejsc, w których można doładować baterię lub skorzystać z Internetu powinno być jak najwięcej. Gliwiccy inżynierowie postanowili, że na terenie fabryki postawią ławki solarne zaprojektowane na miejscu. Udało się.


Twórcy ławek solarnych z Opla. Rafał Górniak (po lewej) i Grzegorz Smołka zaprojektowali i zbudowali tak estetyczne i dobre urządzenia, że gdyby ławka nie powstała tylko na potrzeby fabryki to pewnie posypałyby się zamówienia.


Gliwickie know-how

– To było wyzwanie rzucone przez szefa naszego laboratorium testowego, Krzysztofa Szmalę. Zapytał czy zaprojektujemy i wykonamy dwie ławki solarne, które mają stanąć na skwerze. Chodziło o to, by zrobili to nasi ludzie. Alternatywą było zamówienie ławek od jednego z polskich producentów – firmy zewnętrznej.

Od czego jednak są nasi inżynierowie? Taka praca to coś innego poza codziennymi zadaniami wykonywanymi w związku z produkcją samochodów. Bardzo przyjemny projekt, który rozwija i każe sprawnie przeskakiwać z tematu na temat – śmieje się Rafał Górniak, inżynier, który jest autorem projektu wizualnego ławki.

Pod hartowaną, laminowaną i dwuwarstwową szybą, wzmocnioną stalową kratownicą znajdują się panele słoneczne.

Design według Opla

– Prosta ławka łącząca metal i hartowane szkło wydawała mi się najciekawsza. Zaproponowałem kilka projektów, jeden był nawet w stylu retro, z daszkiem, w którym znajdował się panel słoneczny. Jednak w duchu liczyłem, że ten prosty i nowoczesny spodoba się najbardziej – opowiada Rafał Górniak, który na co dzień w laboratorium projektuje stanowiska do testowania części samochodowych.

 


Rafał Górniak, który w gliwickim Oplu pracuje od 12 lat, wykonał kilka projektów ławki. Wspólnie z kolegami z laboratorium wybrali do produkcji najbardziej minimalistyczny model.


– Rafał potrafi projektować. Gdy tworzy urządzenia do testowania elementów samochodowych to mimo, że one nie muszą dobrze wyglądać, bo mają przede wszystkim spełniać swoją praktyczną rolę, są zawsze przemyślane i cieszą oko. W ten sposób podszedł też do ławki – mówi o koledze Grzegorz Smołka.

– Lubię to. Kiedyś bardzo poważnie rozważałem pójście na architekturę. Życie jednak poukładało się inaczej. Gdyby nie tak dobra praca w Oplu to może szukałbym drogi właśnie w tym kierunku. Szefowie zachęcają nas, żebyśmy swoje umiejętności wykorzystywali również w projektach nie związanych bezpośrednio z naszymi zawodowymi obowiązkami. Zasada jest jedna – mają to być nowoczesne i innowacyjne prace. Dla mnie projekt ławki był także ważny z osobistych pobudek. Dzięki niemu stałem się trochę

architektem naszej oplowskiej przestrzeni i bardzo się z tego cieszę – uśmiecha się Rafał Górniak.

Ładują, łączą z siecią

Grzegorz Smołka w gliwickim Oplu również pracuje od 12 lat. To on odpowiadał za dodatkowe funkcje ławki. – Dzięki panelom solarnym zapas energii gromadzony jest w akumulatorach. To pozwala korzystać z niej w nocy oraz w pochmurne dni. Wspólnie ustaliśmy, że nasze ławki powinny mieć wejścia USB, by naładować urządzenie mobilne, oraz umożliwiać dostęp do Internetu. Dorzuciliśmy jeszcze  jedną, nieplanowaną funkcję –  ledowe oświetlenie, które włącza się w nocy. Myśleliśmy także o zainstalowaniu radia. Czas nas jednak naglił i ostatecznie tego nie zrobiliśmy – opowiada Grzegorz Smołka.

 


Telefon można naładować w ciągu godziny. Prąd w ładowarkach ma dwukrotnie wyższą moc od tego, który znajduje się w standardowych urządzeniach i dlatego może ładować się tak szybko – mówi Grzegorz Smołka (na zdjęciu).


– Mieliśmy bardzo sprzyjającą atmosferę i wolną rękę jeżeli chodzi o dobór materiałówna ławkę, jak i technologięjej budowy. Jest wykonana z metalu i szkła. Wybraliśmy podwykonawcę, który ma zaawansowaną technologię cięcia metalu. Chodziło o to, by metalowe krawędzie były idealne. Spawanie i szlifowanie ławeknie było łatwe. Przygotowanie hartowanej, dwuwarstwowej i laminowanej szyby także było wyzwaniem, ale nasz zespół poradził sobie – opowiada Grzegorz Smołka.

Inspiracje

Naszą inspiracją były ławki solarne zaprojektowane i zbudowane przez studentów z Politechniki Śląskiej w Gliwicach, którym gratulujemy świetnej realizacji! – Pozazdrościliśmy im – mówi Rafał Górniak.

Rafał Górniak, jeden z twórców ławki solarnej.

 


Przepis na ławkę solarną

–  5 paneli fotowoltaicznych, każdy o mocy 20W;
– 2 akumulatory 12V, każdy o pojemości 7,2Ah;
–  Ładowarka USB, z dwoma portami do ładowania telefonów;
– Regulator ładowania akumulatorów z paneli, który zabezpiecza akumulatory przed przeładowaniem i nadmiernym rozładowaniem;
– Mikrokontroler Arduino M0 PRO z funkcją zegara RTC, który jest potrzebny by włączyć lampy LED ozmierzchu i wyłączyć o świcie;
– Modem LTE do  udostępniania szybkiego Internetu.


– Ten projekt różnił się od tych, które robię na co dzień – dodatkowo mogłem zająć się elektronicznymi rozwiązaniami. Zastosowałem mikrokontroler, który zużywa mało energii z akumulatora, by działało nocne oświetlenie. Wgrałem do procesora własny program sterujący oświetleniem ławki. Dla mnie to było kolejne zadanie, wktórymmogłem się zrealizować. Dodatkowo satysfakcję sprawiają reakcje innych. Widzimy, że ludziom ławki się podobają. Raz nawet ktoś chciał je przenieść w inne miejsce, bliżej swojego działu, ale one są bardzo ciężkie,więc zostały na tym samym miejscu – śmieje się Grzegorz Smołka.