Nikt się nie oszczędzał

2-letni Antoś Spura poprzedniej edycji turniejowych zmagań oglądać jeszcze nie mógł. Pani Magdalena, jego mama, nosiła go pod sercem, czekając na poród. Ale pojawiła się wtedy na trybunach, dopingując męża. W tym roku wspierał ją już dzielnie synek. – Podoba mu się – mówi Dawid Spura, ojciec chłopca. – Pilnie przygląda się, jak stoję na bramce. Nawet bije brawo i zagrzewa mnie do walki okrzykami. O! A teraz przy bocznej linii sam próbuje kopać jedną z treningowych futbolówek.

Dawid Spura z żoną i synkiem

Dawid Spura z żoną i synkiem.


Damian Jasicki z Body razem z 7-letnim synem Kamilem, który ochoczo wspierał tate.

Damian Jasicki z Body razem z 7-letnim synem Kamilem, który ochoczo wspierał tate.

Dawid jest zadowolony, że w turniejowych zmaganiach wspiera go rodzina. – Widzę, że nie tylko ja zaprosiłem najbliższych – omiata wzrokiem widownię bocznego boiska „Piasta” przy ulicy Sokoła. – Atmosfera trochę jak na pikniku.

Przytakuje mu Aneta, żona Marka Niemca, kolejnego z graczy. Przyprowadziła dwóch synków – Marcela i Dominika. Wpatrzeni w tatę jak w obrazek, nie mogą oderwać od niego oczu, kiedy pędzi lewą flanką na bramkę przeciwnika i popisowo zagrywa piłkę w pole karne do napastnika. – Niech biorą z niego przykład – mówi mama chłopców. – Jak dorosną, też będą grać.


Najpierw grupowo, później finałowo
Pierwsze mecze sobotnich rozgrywek (20 sierpnia) rozpoczęły się o 9.00. W fazie grupowej wystartowało aż 20 drużyn! – To trochę tak, jakby w jeden dzień zorganizować całe mistrzostwa Europy – stwierdził z uśmiechem Andrzej Korpak, kierujący GMMP. – Na szczęście każde spotkanie trwa 20 a nie 90 minut i widzę, że z kondycją naszych pracowników jest nieźle.

Blisko trzydzieści stopni w słońcu to jednak nie przelewki. Pomocne okazały się częste zmiany. Podziw budzili zawodnicy, którzy stawili się na turnieju niemal zaraz po nocnej zmianie. – Większość z nas skończyła pracę o 6.00, ale nawet przez myśl nam nie przeszło, żeby odpuścić turniej – przekonywali „Outerowcy”. – Mam nadzieję, że przetrwamy chociaż fazę grupową.

Przetrwali i jeszcze dotarli do ćwierćfinałów! Na odchodne dostali burzę braw. Podobnie jak „LZS Chrząstawa”, która wystartowała do rozgrywek tylko z 4 stałymi zawodnikami, a bramkarzy wypożyczała od innych. Choć przegrała wszystkie mecze, nie poddała się już na starcie. –Poziom drużyn jest bardzo zróżnicowany, co odzwierciedlają wyniki, np. 9:0 czy 8:0 – tłumaczyła sędzia Katarzyna Natkowska. – Jednego nie można odmówić oplowskim piłkarzom: zaangażowania. Nadrabiają nim techniczne niedoskonałości. Są jednak i tacy, którzy radzą sobie bardzo profesjonalnie. Widać, że są zgrani i ograni.

 

Najlepszy bramkarz turnieju – Robert Hank ze „Składu Drewna”.

Najlepszy bramkarz turnieju – Robert Hank ze „Składu Drewna”.

Obecność pań w rolach sędziów studziła rozgrzaną emocjami atmosferę. Aneta Kowalska, druga z kobiet biegających z gwizdkiem, śmiała się, że panowie „grają bardziej dżentelmeńsko niż piłkarze z okręgówki”, gdzie mecze prowadzi na co dzień. – Może dlatego nie ma poważnych kontuzji – zastanawiał się ratownik, opatrujący zawodników. – Przez cały turniej zanotowałem tylko kilkanaście naciągnięć, lekkich zwichnięć. Żadnych poważnych złamań.

Im bliżej końca turnieju, tym więcej było jednak bolesnych skurczy. Dawał się we znaki ogromny wysiłek. – Energii tak, ale ambicji nie ubywa – śmiał się Robert Walkowiak, którego drużyna Old Boys dotarła do finału. – Tu nikt nie odpuszcza, nie odstawia nogi.

On sam (jak się okazało, były gracz Concordii Knurów, kolega Jerzego Dudka) mimo 43 wiosen na karku strzelił aż 10 goli! To dało mu tytuł turniejowego króla strzelców.

 


Prezes Andrzej Korpak wręcza nagrody. Od lewej: Robert Walkowiak z drużyny „Old Boys” – zdobywca tytułu Króla Strzelców turnieju, Patryk Jezierski z „Eaglesias team” – zdobywca tytułu Najbardziej Wartościowego Gracza (MVP).

Prezes Andrzej Korpak wręcza nagrody. Od lewej: Robert Walkowiak z drużyny „Old Boys” – zdobywca tytułu Króla Strzelców turnieju, Patryk Jezierski z „Eaglesias team” – zdobywca tytułu Najbardziej Wartościowego Gracza (MVP).

6_Prezes Andrzej Korpak wręcza PATRYKowi JEZIORSKIEmu Z „EAGLES TEAM” NAGRODę DLA NAJBARDZIEJ WARTOŚCIOWEGO GRACZA (MVP)


Zaskoczeni tym byli niektórzy widzowie. Bo spodziewali się, że to choćby w drużynie „Olisadebe 4ever” kryje się prawdziwy talent strzelecki na miarę Ronaldo. – Rzeczywiście, większość z nas to Portugalczycy – śmiał się Goncalo Pegado. – Pracujemy w Centrum Eksperckim GMMP. Zamierzamy jednak, jak Portugalia w mistrzostwach Europy, przejść fazę grupową dzięki remisom i dopiero później wygrywać.

Żartobliwy plan się nie powiódł i udało się polskim piłkarzom pomścić klęskę z Portugalią na Euro. Niemniej wyszkolenie techniczne poszczególnych graczy z Półwyspu Iberyjskiego było, trzeba to przyznać, bajeczne. –To jednak nie indywidualności, a drużyna wygrywa mecz – podsumował jeden z sędziów. – Nikt nie zdobywa w futbolu pucharów w pojedynkę.

Sam finał był pojedynkiem młodości z doświadczeniem. Nie da się ukryć, że Old Boys nazwę wybrali nieprzypadkowo. Co nie przeszkadzało im zmieść po drodze do meczu finałowego kolejnych przeciwników. Na koniec starli się z Eagles Team. I zaczęli świetnie – od prowadzenia. Do przerwy był remis, ale po niej przeciwnicy dołożyli jeszcze dwie bramki. Publiczność zgodnie przyznała, że był to mecz, jakich mało. Z pięknymi akcjami, finezyjnymi strzałami na bramkę.

 

Trzy najlepsze drużyny w komplecie.

Trzy najlepsze drużyny w komplecie.

Zmęczeni, ale szczęśliwi triumfatorzy stanęli do uroczystej dekoracji. Medale, puchary, pamiątkowe zdjęcia. Jak przy profesjonalnych rozgrywkach. – I dodatkowo nagrody rzeczowe – dodaje Wacław Wojtaś, nadzorujący przebieg imprezy. – Bony do Decathlonu dla każdego z zawodników zwycięskich drużyn. Dziękując zawodnikom za włożony trud, Andrzej Korpak wywołał okrzyki entuzjazmu, kiedy zapewnił, że turnieje wejdą na stałe do kalendarza i odbywać się będą corocznie. – No to panowie, zaczynamy regularne treningi! – dało się usłyszeć chwilę po tej deklaracji z ust wielu turniejowiczów.

 

Zwycięzcy turnieju - drużyna „Eaglesias Teeam”.

Zwycięzcy turnieju – drużyna „Eaglesias Teeam”.

 


Pozostałe drużyny, które wzięły udział w zmaganiach na murawie:

 

Atletico Purchawy

Atletico Purchawy

FC Seta

FC Seta

Jeszcze dwa

Jeszcze dwa

Klątwa Irysa

Klątwa Irysa

LZS Chrząstawa

LZS Chrząstawa

Old Boys (II miejsce)

Old Boys (II miejsce)

Olisadebe 4ever

Olisadebe 4ever

Red Army

Red Army

Skład Drewna (III miejsce)

Skład Drewna (III miejsce)

Ultras PPG

Ultras PPG

 

 

Empisi

Empisi

FC Tygrysy

FC Tygrysy

JTD

JTD

Król Pazdan Team

Król Pazdan Team

Nankatsu

Nankatsu

Old Stars Body

Old Stars Body

Outerowcy

Outerowcy

Są gorsi

Są gorsi

SOE

SOE


3:1 – takim wynikiem zakończył się mecz finałowy między Eagles Team a zespołem Old Boys

 

Pierwsza czwórka turnieju:
1.   Eagles Team
2.   Old Boys
3.   Skład Drewna
4.   Klątwa Irysa