Pierwszy rok tyskiego EPS – podsumowanie

A do tego: 2 tys. rozmów, 8 tys. zapytań i zleceń wysłanych mailem i 400 raportów – wszystko to w ciągu 4 tygodni, jak wynika ze statystyk miesięcznych. Średnia liczba zadań oddziału robi wrażenie, nic dziwnego, że w biurze szumi jak w ulu.

– Nie nudzimy się – przyznaje z uśmiechem Barbara Mueller, EPS Operations Manager. – Nasi pracownicy obsługują pracowników firmy w zakresie kadrowo-płacowym z 5 krajów: Niemiec, Austrii, Anglii, Hiszpanii i oczywiście Polski. Dodatkowo wspierają zadania administracyjne Działów HR w: Belgii, Francji, Portugalii, Irlandii, Włoch, Grecji, Turcji, Norwegii, Dani, Szwecji, Finlandii. Rozmawiają z nimi w 4 językach obcych – po angielsku, niemiecku, portugalsku i hiszpańsku, a dodatkowo na wszelki wypadek w dziale są również osoby porozumiewające się po włosku. Większość pracowników to Polacy, jest też dwóch Portugalczyków.

Na jakim etapie jest teraz Europe People Services? Zespół pracuje pełną parą, jednak nie spoczął na laurach – wciąż dokonywane są modyfikacje, dzięki którym procesy przebiegają sprawniej i są dopasowane do naszych potrzeb biznesowych. To główna korzyść przeniesienia centrum usług z firmy zewnętrznej do wewnętrznej struktury GM – podkreśla Barbara Mueller.